Próchnica smoczkowa
Uwaga, rodzicu! Czy właśnie dajesz swojemu dziecku bombę bakteryjną
?
Przyznaj się: czy zdarzyło Ci się „umyć” smoczek własną śliną
?Musisz wiedzieć, że to, co dla Ciebie jest szybkim rozwiązaniem, dla stomatologa jest najszybszą drogą rozprzestrzeniania bakterii próchnicowych i szybką drogą do próchnicy u dziecka
!
A może słyszałeś, że to… zdrowe
Sprawa jest kontrowersyjna i stała się kością niezgody w świecie medycznym. Badania (np. prezentowane na spotkaniu naukowym American College of Allergy, Asthma and Immunology – ACAAI) sugerują, że oblizywanie smoczka może faktycznie chronić malucha przed alergią, przenosząc prozdrowotne bakterie i obniżając poziom immunoglobulin IgE, które są związane z reakcją alergiczną
.
Biorąc pod uwagę zarówno wzrost problemów z alergią, jak i masowe problemy z próchnicą, dentyści mają jasne zalecenie:
Jeśli świeżo upieczona matka przejdzie sanację jamy ustnej (czyli ma idealne zęby), wtedy ten zwyczaj można uznać wyłącznie za prozdrowotne zachowanie
.
Jeśli nie masz jednak 100% pewności co do stanu swojej jamy ustnej, dla bezpieczeństwa zębów dziecka – TRZYMAJ ŚLINĘ Z DALEKA OD SMOCZKA
!